Nasze wpisy

Porady, sugestie i proponowane rozwiązania

Nieruchomość jest jak zdrowie, wiemy że jest ważne, ale czy o nie dbamy?

Zanim rozwinę swoją refleksję chcę podziękować Łukaszowi Kruszewskiemu za to, że poruszył niezwykle ważną kwestię na swoim blogu: Jak szukać dobrego pośrednika. Od dłuższego czasu regularnie jak bumerang wraca do mnie ten temat. I nie będę się powtarzać, bo na pytanie jak znaleźć dobrego pośrednika znajdziesz odpowiedź w tekście Łukasza, ale kontynuując ten temat chcę się z Tobą podzielić kilkoma moimi refleksjami, które być może przy sprzedaży lub kupnie nieruchomości weźmiesz pod uwagę.

Wróćmy do mojej metafory. Czy można porównać zdrowie i nieruchomość? Być może nie dostrzegasz jeszcze podobieństw, ale pozwól, że spróbuję przybliżyć Ci ten obraz.

Wyobraź sobie, że nagle zaczynasz mieć zdrowotny problem, którego nigdy wcześniej nie miałeś. Potrzebujesz konsultacji lekarza kardiologa, nefrologa, neurologa czy dermatologa lub jakiekolwiek innego specjalisty, z którego usług nigdy wcześniej nie korzystałeś, bo nie miałeś takiej potrzeby. Co robisz?

Zaczynasz szukać kontaktu. Pytasz znajomych, facebook-a, wujka google. Radzisz się, czytasz opinie, robisz wywiad środowiskowy do kogo warto pójść. Jak już ustalasz konkretne imię i nazwisko, zastanawiasz się czy dasz radę dostać się do niego przez NFZ. Dzwonisz do poradni i co słyszysz? Najbliższy termin za 5/10/15 miesięcy. Co robisz? Czekasz, aż choroba się rozwinie? Oczywiście, że nie! Szukasz jego prywatnego gabinetu. Czy zdajesz sobie sprawę, że ta usługa będzie kosztować? Pewnie tak. Czy jesteś gotowy ponieść ten koszt? Oczywiście, bo czego się nie robi dla zdrowia.

Cofnijmy się jeszcze odrobinę w czasie. Czy szukając tego specjalisty, zastanawiasz się, jak to się stało, że go właśnie potrzebujesz? Bądź szczery sam ze sobą. Przeanalizuj swoje nawyki i zwyczaje żywieniowe, aktywność fizyczną, tryb życia, ilość stresów. Czy zadbałeś o to odpowiedniowcześniej? Czy możesz tak sam przed sobą powiedzieć, że dołożyłeś wszelkich starań w trosce o swoje własne zdrowie? Niestety, zdecydowana większość chorób jest efektem wielu lat starań o nią. Co mam namyśli? Siedzący tryb życia, niezdrowa dieta, używki, nadmiar obowiązków i stresy jakie z tego tytułu wynikają, czy brak dobrego snu, urlopu, odpoczynku. To wszystko składa się na efekt, że teraz biegasz poszukując specjalisty. I jak już problem zaczyna ci bardzo doskwierać to jesteś gotowy zapłacić każdą cenę, aby tylko ktoś pomógł ci wydostać sięze szpon choroby.

Dlaczego tak się dzieje?

Dlaczego czekasz do ostatniej chwili, kiedy już naprawdę trudno jest cofnąć to, co się wydarzyło?

Dlaczego wcześniej nie zadbasz o swoje zdrowie? Przecież wiesz, że o zdrowie trzeba dbać. Trąbi się o tym wszędzie, że najlepszym lekiem na każdą chorobę jest profilaktyka! I co robisz z tą wiedzą?

Wróćmy do Twojej nieruchomości, bo jeszcze pomyślisz, że zmieniam profesję 🙂

Dlaczego porównuję ją do zdrowia? Jakbyśmy mogli wejść na poziom pewnej ogólności, to w sferze “kondycji fizycznej” zdrowie jest na pierwszym miejscu. Natomiastw sferze twoich finansów i majątku, dla większości z nas nieruchomość jest życiową i najważniejszą inwestycją. Jak byś sobie wyobraził podium zwycięzców w poszczególnych dyscyplinach sportowych to złoty medal olimpijski w sprincie jest tak samo cenny jak złoto w pływaniu. Dwa różne medale, ale stanowią tą samą wartość dla jego odbiorcy.

I jak to jest z tą nieruchomością?

Diagnozujesz “chorobę”:

– nie mogę sprzedać od miesięcy mojej nieruchomości, a moja sytuacja rodzinna, prawna, finansowa jest już tak zła, że muszę “na wczoraj” mieć sfinalizowaną transakcję

lub

– nie mogę znaleźć wymarzonego domu dla siebie i za chwile nie będę miał gdzie się podziać z rodziną.

Co robisz? Zaczynasz szukać specjalisty. Jesteś gotowy zapłacić pośrednikowi każde pieniądze, aby tylko osiągnął dla Ciebie upragniony rezultat. Raptownie zaczynasz się komunikować ze światem. Pytasz znajomych, rodzinę: Kto zna skutecznego pośrednika? Dostajesz polecony kontakt i nawiązujesz współpracę na warunkach takich, żeby pośrednikowi naprawdę zależało na sprzedaży lub poszukiwaniu dla ciebie nieruchomości.

A co robiłeś wcześniej? To co wszyscy. Jadałeś w śmieciowe jedzenie – zamieszczałeś marne ogłoszenia, prowadziłeś siedzący tryb życia – nie wychodziłeś naprzeciw oczekiwaniom swoich klinetów, po prostu czekałeś aż się “samo” sprzeda. Nie dostosowałeś swojej diety do trybu życia – nie określiłeś swojej grupy docelowej, w związku z czym do niej nie trafiałeś, nadmiar stresu i obowiązków – z każdym miesiącem ciśnienie sprzedaży wzrasta, w związku z czym podpisałeś “naście” umów z pośrednikami i wciąż NIC! Reasumując, używałeś strategii mas, czyli robiłeś to co robi większość i uzyskałeś efekt, jaki ma większość. Bo dlaczego miałbyś osiągnąć lepszy rezultat, skoro już wiele osób przed Tobą przeszło tą drogę i powszechnie wiadome jest, że ta strategia nie działa? Skąd w ogóle pojawia się oczekiwanie, że się uda? O tym może tylko zadecydować przypadek, bo oczywiście od każdej reguły zdarzają się wyjątki.

Dlaczego nie powierzamy naszego zdrowia czy majątku od samego początku wysokiej klasy specjalistom? Nawet, jeślizdarzy się, że skonsultujemy się z nim to i tak nie stosujemy się do jego zaleceń?

Śmiem twierdzić, że jest to efekt bardzo złego nawyku jakim jest “chodzenie na skróty”. Wdaje Ci się, że ty sam wiesz co dla Ciebie jest najlepsze, ale tak naprawdę wybierasz to, co jest ci wygodne, a to co jest wygodne zazwyczaj nie jest najlepsze. Oszukujesz samego siebie mówiąc, że wiesz jak dbać o swoje zdrowie czy majątek. Zakładając, że naprawdę wiesz, co należy zrobić, tylko czy to robisz? Czy poświęcasz temu czas? Czy inwestujesz w swoją edukację w tym temacie, żeby mieć bieżącą i aktualną wiedzę w tych obszarach? I w końcu, czy bierzesz przykład z odpowiednich osób, czyli tych, co dzięki swoim działaniom uzyskali rezultat jakiego ty pragniesz?

Wszystko ma swoją cenę. Płacisz za swój rezultat albo swoim własnym czasem i zaangażowaniem, albo musisz zapłacić odpowiednią kwotę za czyjś czas i zaangażowanie. Pytanie czy jesteś gotowy zapłacić tą cenę?

Odważę się zaryzykować stwierdzenie, że Twój brak gotowości do zapłaty określonej ceny daje Ci właśnie taki marny efekt. Przestań obwiniać innych, bo w każdej branży są specjaliści lepsi i gorsi. Wystarczy tylko poszukać, a znajdziesz najlepszych, tylko czy masz im co zaoferować? Zadaj sobie pytanie dlaczego temu człowiekowi ma zależeć akurat na rozwiązaniu Twojego problemu? Uwierz mi, Ci najlepsi mają ten komfort, że wybierają z kim chcą pracować i naprawdę nie narzekają na brak pracy. I nie mam tu na myśli tylko i wyłącznie pieniędzy. Dużo cenniejsza jest po prostu Twoja lojalność. Jeżeli zlecasz coś komuś to mu zaufaj, że zrobi dobrą robotę za Ciebie. Przestań biegać po kolejnych i kolejnych pośrednikach. Złóż jednemu (temu najlepszemu) ofertę i nie wykonuj ruchów za jego plecami, a gwarantuję Ci, że ten człowiek wykona za Ciebie taką pracę, jakiej ty sam byś dla siebie nie wykonał. Dlaczego? Bo masz nawyk chodzenia na skróty zwłaszcza jeżeli to się tyczy tych ważnych sfer życia jak zdrowie, relacje z bliskimi czy finanse osobiste. Skąd to wiem? Bo sama walczę z tym nawykiem, kiedy budzik dzwoni o 5:45 i jest to dzień w którym mam iść biegać. Wiem, że bieganie poprawia moje samopoczucie, ale o 5:45 ciepłe łóżeczko i podusia też mi je poprawia. Bardzo łatwo jest wtedy dokonać krótkowzrocznego wyboru.

Marta Baczewska-Golik
Nieruchomości to moja pasja. Wszystko zaczęło się jeszcze na studiach kiedy to w ręce wpadła mi książka Bogaty ojciec Biedny ojciec R. Kiyosaki. Wtedy jeszcze jako młoda studentka zamarzyłam, żeby stać się inwestorem w nieruchomości. I tak po nitce do kłębka. W 2007 rozpoczęłam pracę jako doradca kredytowy po to by zdobyć wiedzę o finansowaniu nieruchomości. Rok później rozpoczęłam pracę jako pośrednik nieruchomości, by poznać rynek. W międzyczasie udało mi się z zyskiem zrobić kilka swoich prywatnych transakcji.

Z biegiem czasu odkryłam, że nieruchomości kryją w sobie wszystko to co w życiu jest ważne. Przede wszystkim to są domy w których się wychowaliśmy i w których wychowujemy nasze dzieci. Są jednym z kluczowych składników naszego majątku. I co najważniejsze dają nam poczucie bezpieczeństwa na wielu płaszczyznach naszego życia.

Im dłużej pracuję w tym zawodzie tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że decyzje związane z zakupem lub sprzedażą nieruchomości są często jednymi z najważniejszych decyzji jakie w życiu podejmujemy.

Dlatego jestem tu by Cię przeprowadzić przez cały proces sprzedaży bądź zakupu krok po kroku, tak abyś nie tracił swojego cennego czasu na naukę czynności, które prawdopodobnie nie przydadzą Ci się w życiu codziennym. Po to byś mógł z zadowoleniem czerpać zyski ze swojej inwestycji lub ze spokojem zamieszkać w swoim nowym domu i budować w nim swoją historię.

Jestem licencjonowany pośrednikiem w obrocie nieruchomościami i założycielem marki HouseTube. Zapraszam do współpracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress